Jak prowadzę sesje hipnoterapii?

Jak prowadzę sesje hipnoterapii?

Każda sesja zaczyna się od rozmowy.

Nie od hipnozy.

Chcę najpierw usłyszeć, z czym przychodzisz, co dzieje się w Twoim życiu i co sprawiło, że właśnie teraz szukasz dla siebie innej drogi.

Pytam, słucham i obserwuję.

Nie po to, żeby jak najszybciej znaleźć „problem”.

Chcę zrozumieć Ciebie.

Bo czasami to, z czym przychodzisz, jest tylko wierzchołkiem czegoś większego.

Możesz powiedzieć:

„Nie potrafię odpuścić”.

„Ciągle wracam do tych samych relacji”.

„Wiem, że powinnam coś zmienić, ale nie potrafię zrobić kroku”.

„Rozum mówi mi jedno, a ja i tak robię coś zupełnie innego”.

„Nie wiem, dlaczego tak bardzo się boję”.

I wtedy nie zatrzymujemy się wyłącznie na tym, co widać na powierzchni.

Szukamy tego, co jest pod spodem.

Dopiero kiedy wiem, z czym przychodzisz i czego potrzebujesz, przechodzimy do właściwej pracy.

Nie mam jednego scenariusza sesji, który powtarzam każdej osobie.

Nie prowadzę człowieka według zasady: „wszyscy mają tak samo”.

Każdy ma inną historię, inne doświadczenia, inne emocje i inną gotowość na spotkanie z tym, co znajduje się głębiej.

Dlatego również sesja wygląda inaczej dla każdej osoby.

Czasami pracujemy z konkretnym wspomnieniem.

Czasami z emocją.

Czasami z przekonaniem, które przez lata wpływało na Twoje decyzje.

Czasami przyglądamy się reakcjom ciała.

A czasami dopiero podczas sesji odkrywamy, co tak naprawdę potrzebuje naszej uwagi.

W hipnozie nie chodzi dla mnie o utratę kontroli.

Nie chcę, żebyś oddawała mi swoją wolę ani żebym podejmowała za Ciebie decyzje.

Wręcz przeciwnie.

Chcę, żebyś mogła bardziej świadomie spotkać się ze sobą.

Z tym, co czujesz.

Z tym, co pamiętasz.

Z tym, co sobie mówisz.

Z tym, co być może od dawna próbuje zwrócić Twoją uwagę.

Hipnoza pozwala skierować uwagę do wewnątrz i na chwilę odsunąć codzienny hałas.

Nie musisz niczego udowadniać.

Nie musisz „umieć się hipnotyzować”.

Nie musisz też mieć niezwykłych doświadczeń.

Po prostu jesteś.

Oddychasz.

Słuchasz.

Obserwujesz.

A ja prowadzę Cię przez kolejne etapy sesji.

Jeżeli pojawia się wspomnienie — przyglądamy się mu.

Jeżeli pojawia się emocja — dajemy jej przestrzeń.

Jeżeli pojawia się opór — również go nie omijamy.

Bo czasami właśnie opór mówi nam coś ważnego.

Nie zmuszam Cię do przeżywania tego, na co nie jesteś gotowa.

Twoje tempo jest ważniejsze niż mój plan.

Podczas sesji możesz pozostać świadoma tego, co się dzieje.

Możesz słyszeć mój głos.

Możesz mieć własne myśli.

Możesz zmieniać pozycję.

Możesz powiedzieć „stop”.

To nadal jest Twój proces.

Ja jestem po to, żeby Ci w nim towarzyszyć i pomóc Ci utrzymać kierunek.

Szczególnie ważne jest dla mnie to, żeby nie wkładać Ci do głowy gotowych odpowiedzi.

Jeżeli pojawia się jakieś wspomnienie, obraz czy odczucie, nie mówię:

„To na pewno wydarzyło się właśnie tak”.

Pytam raczej:

„Co to dla Ciebie znaczy?”

Bo człowiek ma swoją historię i własny sposób jej przeżywania.

To, co pojawia się podczas hipnozy, traktuję jako materiał do wspólnego przyjrzenia się, a nie gotową prawdę, którą należy bez zastanowienia przyjąć.

I to jest dla mnie bardzo ważna różnica.

Nie szukam sensacji.

Szukam znaczenia.

Nie zależy mi na tym, żeby podczas sesji wydarzyło się coś spektakularnego.

Czasami najważniejszy moment jest bardzo cichy.

Nagle zauważasz:

„Całe życie myślałam, że jestem słaba, a tak naprawdę przez lata próbowałam sobie poradzić z czymś, czego wtedy nie umiałam nazwać.”

Albo:

„Rozumiem, dlaczego tak reaguję.”

Albo po prostu:

„Już nie chcę tego dalej robić.”

I od takiego zauważenia może rozpocząć się zmiana.

W swojej pracy korzystam również z innych metod — Reiki, bioenergoterapii, pracy z rodem, ustawień systemowych, regresji czy uzdrawiania pranicznego.

Nie oznacza to jednak, że podczas jednej sesji wykorzystuję wszystko.

Nie metoda decyduje o człowieku.

To człowiek i jego historia pokazują, w którą stronę warto pójść.

Dlatego zanim zaproponuję sposób pracy, chcę najpierw wiedzieć, z kim siedzę po drugiej stronie.

Co przeżywasz.

Czego szukasz.

Co jest dla Ciebie ważne.

I na co jesteś dzisiaj gotowa.

Nie obiecuję, że jedna sesja rozwiąże wszystko.

Nie obiecuję, że przeszłość zniknie.

Nie obiecuję cudów.

Mogę natomiast stworzyć Ci przestrzeń, w której przez chwilę nie będziesz musiała uciekać od siebie.

Możesz zatrzymać się.

Posłuchać.

Zobaczyć.

Poczuć.

I być może odkryć coś, czego wcześniej nie byłaś w stanie zobaczyć z poziomu codziennego pośpiechu.

Bo dla mnie hipnoterapia nie jest oddaniem kontroli.

Jest powrotem do kontaktu ze sobą.

A sesja nie zaczyna się od pytania:

„Co mam z Tobą zrobić?”

Zaczyna się od znacznie ważniejszego:

„Z czym dzisiaj do mnie przychodzisz?”

Nadchodzące wydarzenia:

Więcej w Bazie Wiedzy:

Kursy Reiki wszystkich stopni prowadzi Bożena Chylińska-Klimacka: Mistrz Bioenergoterapeuta, Mistrz Naturopata, Mistrz Nauczyciel Reiki, Mistrz Uzdrowiciel Reiki, Mistrz Kundalini Reiki, Trener rozwoju osobistego, Mistrz uzdrawiania pranicznego, dyplomowany hipnoterapeuta, uzdrowiciel regresyjny, konsultant energetycznych ustawień systemowych.