Jak pracuję z oczyszczaniem energetycznym osób i mieszkań?

Jak pracuję z oczyszczaniem energetycznym osób i mieszkań?

Są miejsca, do których wchodzisz i od razu czujesz, że coś jest inaczej.

Trudno powiedzieć co.

Nikt Ci niczego nie musi tłumaczyć.

Po prostu nie masz ochoty tam zostać.

A czasami jest odwrotnie.

Wchodzisz do jakiegoś domu i po kilku minutach czujesz spokój.

Możesz usiąść.

Odprężyć się.

Oddychać.

Nie zawsze potrafimy wyjaśnić takie odczucia.

I właśnie dlatego w swojej pracy zajmuję się również oczyszczaniem energetycznym osób i przestrzeni.

Czym jest dla mnie oczyszczanie energetyczne?

Nie traktuję go jak magicznego rytuału, po którym wszystko w życiu nagle zaczyna się układać.

Nie obiecuję, że po oczyszczeniu znikną wszystkie problemy.

Nie mówię też, że każda trudna sytuacja ma swoje źródło w energii.

Patrzę na to znacznie szerzej.

Człowiek ma swoją historię.

Dom również ma swoją historię.

W przestrzeni przeżywamy codzienne życie — odpoczywamy, pracujemy, kłócimy się, śmiejemy, chorujemy, przeżywamy rozstania, narodziny, stres, żałobę, zmiany.

Zostają wspomnienia.

Emocje.

Napięcia.

Sposób, w jaki korzystamy z przestrzeni.

I w moim podejściu również energia miejsca.

Dlatego oczyszczanie jest dla mnie przede wszystkim pracą nad przywróceniem poczucia większej lekkości, spokoju i harmonii w przestrzeni lub w kontakcie ze sobą.

Oczyszczanie osoby

Kiedy pracuję z człowiekiem, nie zaczynam od założenia:

„Wiem, co jest z Tobą nie tak”.

Nie wiem.

Najpierw chcę usłyszeć, co się dzieje.

Co czujesz?

Co zmieniło się ostatnio?

Czy masz poczucie ciągłego zmęczenia?

Czy trudno Ci się wyciszyć?

Czy masz wrażenie, że coś Cię przytłacza?

Czy po spotkaniach z niektórymi osobami czujesz się zupełnie inaczej niż wcześniej?

Czy masz poczucie, że nosisz na sobie coś, czego nie potrafisz nazwać?

To są ważne informacje.

Nie po to, żeby od razu nadać im jedną interpretację.

Po to, żeby wiedzieć, z czym naprawdę przychodzisz.

Podczas pracy obserwuję.

Pracuję z energią człowieka i zwracam uwagę na to, co dzieje się w jego ciele oraz w polu energetycznym.

Nie chcę jednak sprowadzać całego człowieka do energii.

Jeżeli ciało jest przemęczone, emocje są przeciążone, a głowa nie przestaje pracować, to również ma znaczenie.

Człowiek jest całością.

Dlatego czasami podczas oczyszczania pojawia się temat emocji.

Czasami wspomnienie.

Czasami konkretna relacja.

Czasami sytuacja, z której trudno się wycofać.

A czasami po prostu potrzeba odpoczynku.

I wtedy nie próbuję wszystkiego na siłę „oczyszczać”.

Bo nie wszystko jest czymś, czego trzeba się pozbyć.

Czasami trzeba coś zauważyć.

Co może być odczuwane jako ciężar?

Każdy człowiek może doświadczać tego inaczej.

Jedna osoba mówi:

„Od jakiegoś czasu jestem jak bez baterii”.

Ktoś inny:

„Niczego konkretnego się nie wydarzyło, ale czuję się ciągle przytłoczona”.

Jeszcze ktoś:

„Wracam do domu i zamiast odpocząć, jestem jeszcze bardziej zmęczona”.

Nie zakładam automatycznie, że przyczyną jest energia.

Ale jeżeli jest to obszar, któremu warto się przyjrzeć, możemy go sprawdzić.

I właśnie dlatego moje podejście jest indywidualne.

Oczyszczanie mieszkania

Z przestrzenią pracuję podobnie.

Nie przychodzę po to, żeby powiedzieć:

„Ten dom ma złą energię”.

Takie stwierdzenie byłoby dla mnie zbyt proste.

Najpierw chcę wiedzieć, co sprawiło, że w ogóle pojawiła się potrzeba oczyszczenia.

Czy od momentu przeprowadzki coś jest inaczej?

Czy mieszkańcy źle śpią?

Czy w domu trudno się odpoczywa?

Czy pojawia się napięcie albo konflikty?

Czy wydarzyło się tutaj coś trudnego?

Czy wcześniej mieszkał tu ktoś, po kim pozostało poczucie ciężaru?

Czy jest jakieś pomieszczenie, w którym szczególnie źle się czujesz?

A może nie ma żadnego konkretnego powodu.

Po prostu czujesz:

„Chcę zacząć tutaj od nowa”.

I to również jest wystarczający powód, żeby przyjrzeć się przestrzeni.

Dom również może potrzebować nowego początku.

Pomyśl o mieszkaniu, do którego właśnie się wprowadzasz.

Twoje meble.

Twoje rzeczy.

Twoje życie.

A jednak przed Tobą żyli tam inni ludzie.

Mieli swoje relacje.

Swoje emocje.

Swoje radości.

Swoje kryzysy.

Swoje historie.

W moim podejściu przestrzeń może być nośnikiem pewnej atmosfery i śladów tego, co było w niej przeżywane.

Dlatego oczyszczanie może być również symbolicznym momentem:

„To jest teraz mój dom. Zaczynam tutaj swój kolejny etap.”

Nie wymazujemy historii miejsca.

Po prostu robimy przestrzeń na to, co ma być teraz.

Kiedy ludzie proszą mnie o oczyszczanie mieszkania?

Powodów jest wiele.

Czasami ktoś właśnie się przeprowadził.

Czasami zakończył się trudny związek.

Czasami w domu wydarzyło się coś, po czym trudno wrócić do wcześniejszego poczucia bezpieczeństwa.

Czasami rodzina przechodzi przez długi okres napięcia.

Czasami ktoś mówi:

„Nie wiem dlaczego, ale w tym pokoju źle się czuję”.

A czasami po prostu pojawia się potrzeba zamknięcia pewnego etapu.

Nie zawsze musi wydarzyć się coś dramatycznego.

Czasami człowiek chce po prostu zrobić miejsce na nowe.

Jak wygląda moja praca z przestrzenią?

Zaczynam od rozmowy.

Chcę wiedzieć, dlaczego mnie zapraszasz.

Co zauważasz?

Co czujesz?

Co wydarzyło się w tym miejscu?

Co chcesz zostawić za sobą?

I czego chciałabyś więcej?

Potem przyglądam się przestrzeni i pracuję z jej energią.

Zwracam uwagę na poszczególne miejsca, atmosferę, odczucia i reakcje, które pojawiają się podczas pracy.

Nie chodzi o to, żeby zrobić szybki „energetyczny reset”.

Bardziej o świadome przejście przez przestrzeń i uporządkowanie tego, co według mojego podejścia może wpływać na jej odczuwanie.

Czasami oczyszczanie jest związane z człowiekiem, a nie z domem.

To bardzo ważne.

Możemy zmienić mieszkanie.

Przemeblować pokój.

Kupić nowe meble.

Pomalować ściany.

A mimo to nadal wnosić ze sobą ten sam ciężar.

Dlatego jeżeli pracuję z osobą i przestrzenią jednocześnie, patrzę na obie strony.

Co jest w Tobie?

Co jest w przestrzeni?

I jak te dwa światy na siebie wpływają?

Nie zakładam, że odpowiedź zawsze znajduje się w jednym miejscu.

Nie szukam „złej energii”.

To określenie jest dla mnie zbyt łatwe.

Bardziej interesuje mnie to, co jest obciążające.

Co sprawia, że nie czujesz się dobrze?

Co powoduje dyskomfort?

Co utrudnia odpoczynek?

Co nie pozwala Ci poczuć, że naprawdę jesteś u siebie?

A potem szukamy sposobu, żeby tę przestrzeń uporządkować.

Pracuję również z emocjami.

Bo energia i emocje bardzo często pojawiają się w mojej pracy obok siebie.

Jeżeli ktoś przez długi czas żyje w napięciu, trudno oczekiwać, że po prostu „wyłączy” je po przekroczeniu progu domu.

Jeżeli mieszkanie było miejscem ciągłych kłótni, lęku czy smutku, sama zmiana wystroju nie zawsze wystarcza, żeby człowiek od razu poczuł różnicę.

Dlatego czasami oczyszczanie energetyczne staje się początkiem głębszej pracy.

Możemy wtedy przejść od pytania:

„Co jest nie tak z tym miejscem?”

do pytania:

„Co to miejsce uruchamia we mnie?”

I to jest zupełnie inny poziom rozmowy.

Nie zawsze trzeba coś usuwać.

Czasami trzeba coś zakończyć.

Czasami podziękować.

Czasami nazwać.

Czasami pozwolić sobie na żałobę.

Czasami powiedzieć:

„To już było. Teraz zaczyna się coś nowego.”

Dlatego oczyszczanie może mieć dla mnie również wymiar symboliczny.

Jest momentem zatrzymania.

Postawienia granicy.

Zamknięcia drzwi za pewnym etapem.

I świadomego wejścia w następny.

Nie mówię, że energia wyjaśnia wszystko.

To również jest część mojego podejścia.

Jeżeli masz przewlekłe objawy, chorobę, silne zaburzenia lękowe czy inne problemy wymagające diagnozy lub leczenia, oczyszczanie energetyczne nie powinno zastępować konsultacji lekarskiej czy psychologicznej.

Nie chcę obiecywać Ci, że energia rozwiąże wszystko.

Nie rozwiąże.

Ale może być dla niektórych osób jednym z elementów szerszej pracy nad sobą i swoim samopoczuciem.

I właśnie dlatego tak ważne jest dla mnie patrzenie na człowieka szerzej.

Każdy człowiek reaguje inaczej.

To, co dla jednej osoby jest odczuwalną zmianą, dla drugiej może być prawie niezauważalne.

Nie próbuję tego na siłę interpretować.

Nie mówię:

„Musisz coś poczuć”.

Nie.

Możesz poczuć lekkość.

Możesz poczuć zmęczenie.

Możesz niczego szczególnego nie poczuć.

Możesz mieć własne skojarzenia.

Każda osoba ma inne doświadczenie.

I ja to szanuję.

Dlatego nie obiecuję cudów.

Nie powiem Ci:

„Po tym oczyszczaniu wszystko się zmieni”.

Nie wiem, czy się zmieni.

Nie wiem również, jak Ty odbierzesz tę pracę.

Mogę natomiast zrobić to, co jest po mojej stronie:

uważnie spotkać się z Tobą, przyjrzeć się temu, z czym przychodzisz, i wykonać pracę zgodnie z moim doświadczeniem i sposobem patrzenia na człowieka oraz przestrzeń.

Reszta jest już częścią Twojej drogi.

Dla mnie oczyszczanie jest początkiem, nie końcem.

Bo samo oczyszczenie nie zastąpi tego, co dzieje się później.

Jeżeli coś zauważyłaś — warto się temu przyjrzeć.

Jeżeli pojawiła się emocja — warto ją usłyszeć.

Jeżeli zobaczyłaś schemat — warto zastanowić się, czy chcesz go dalej powtarzać.

Jeżeli poczułaś, że jakiś etap się zakończył — może warto zrobić miejsce na kolejny.

Dlatego w swojej pracy łączę różne sposoby patrzenia.

Bioenergoterapię.

Reiki.

Pracę z emocjami.

Pracę z rodem.

Ustawienia systemowe.

Hipnoterapię.

Regresję.

Uzdrawianie praniczne.

Nie po to, żeby użyć wszystkiego.

Po to, żeby nie zamykać człowieka w jednej metodzie.

A czym jest dla mnie dobrze oczyszczona przestrzeń?

Nie taką, w której „nic nie ma”.

Nie taką, w której wszystko musi być idealne.

Raczej taką, w której możesz poczuć, że jesteś u siebie.

Możesz wejść i odetchnąć.

Usiąść.

Zasnąć.

Być.

Żyć swoim życiem, a nie atmosferą tego, co było wcześniej.

I być może właśnie dlatego najbardziej lubię moment po zakończeniu pracy, kiedy nic spektakularnego się nie dzieje.

Jest ciszej.

Spokojniej.

Przestrzeń znowu jest po prostu przestrzenią.

A człowiek może w niej być.

Bez konieczności ciągłego noszenia tego, co już się skończyło.

Jeżeli czujesz, że potrzebujesz przyjrzeć się energii swojej przestrzeni albo masz poczucie, że sama nosisz w sobie coś, czego trudno Ci nazwać, możesz się ze mną skontaktować.

Nie musisz wiedzieć, czego dokładnie potrzebujesz.

Opowiesz mi, co się dzieje.

A ja pomogę Ci zdecydować, od czego warto zacząć.

Nadchodzące wydarzenia:

Więcej w Bazie Wiedzy:

Kursy Reiki wszystkich stopni prowadzi Bożena Chylińska-Klimacka: Mistrz Bioenergoterapeuta, Mistrz Naturopata, Mistrz Nauczyciel Reiki, Mistrz Uzdrowiciel Reiki, Mistrz Kundalini Reiki, Trener rozwoju osobistego, Mistrz uzdrawiania pranicznego, dyplomowany hipnoterapeuta, uzdrowiciel regresyjny, konsultant energetycznych ustawień systemowych.